2019-06-13

Wypowiedź Andrzeja Dudy podczas wspólnej konferencji z Donaldem Trumpem.

Wielce Szanowny Panie Prezydencie,
Wspaniała Pierwsza Damo Stanów Zjednoczonych,
Szanowni Państwo Ministrowie,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Szanowni Państwo!

Przede wszystkim razem z żoną chcemy bardzo podziękować panu prezydentowi Donaldowi Trumpowi i jego małżonce, pani Melanii, za zaproszenie do Waszyngtonu, za tę możliwość odbycia kolejnej w ciągu ostatnich 10 miesięcy oficjalnej wizyty w Stanach Zjednoczonych tutaj, w Białym Domu. To w sposób jednoznaczny pokazuje, jak bardzo bliskie i dobre są dzisiaj kontakty pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi.

Panie Prezydencie, wszyscy mamy nadzieję, że odwiedzi nas Pan Prezydent w Polsce we wrześniu i będziemy mogli razem uczcić pamięć wszystkich tych, którzy polegli w czasie II wojny światowej, która 1 września 1939 roku zaczęła się w Polsce poprzez napaść Niemiec nazistowskich na nasz kraj. I wkrótce zniknął on - niestety - z mapy Europy po napaści także Związku Sowieckiego wtedy na Polskę wspólnie z nazistowskimi Niemcami. Taka jest nasza historia - bardzo trudna.

I dzisiaj sojusznikiem Polski - ale także prawdziwym sojusznikiem wolnej Europy - są właśnie Stany Zjednoczone, które tej Europie pomogły tak wydatnie wygrać II wojnę światową, a potem ustanowić niepodległy, suwerenny, wolny świat, który stał się później w Europie Unią Europejską i istnieje do dzisiaj. I dzięki Bogu - także dzięki wsparciu kolejnych prezydentów Stanów Zjednoczonych - od 1989 roku dzięki wielkiemu ruchowi, Solidarności, dzięki wielkiej determinacji polskiego narodu także my jesteśmy częścią wolnego świata.

Także Polska, która wyrwała się zza żelaznej kurtyny - która doprowadziła później do jej upadku - poprzez głosy ludzi oddanych w wyborach w 1989 roku, gdy powiedzieli komunistom "nie", także Polska może dzisiaj się rozwijać jako niepodległy i rzeczywiście suwerenny kraj, który chce budować wspólnotę europejską. Ale kraj, który chce budować także wspólnotę euroatlantycką jako - w naszym rozumieniu - absolutnie kluczowy element pokoju i dobrej współpracy na świecie.

Bardzo dziękuję, Panie Prezydencie, za to, że z całą pewnością należy Pan właśnie do tych prezydentów Stanów Zjednoczonych, którzy tę prawidłowość rozumieją doskonale: że zwrócenie przez Stany Zjednoczone oczu i uwagi na Europę i jej sprawy, na kwestię bezpieczeństwa państw europejskich ma kluczowe znaczenie dla pokoju na świecie, ma kluczowe znaczenie dla spokojnego rozwoju demokratycznych państw i demokratycznych społeczeństw.

Dziękuję, Panie Prezydencie, za tę niezwykłą życzliwość wobec Polski i niezwykłe zrozumienie polskich spraw, które pokazał nam Pan w 2017 roku w czasie swojej wizyty w Polsce podczas pamiętnego wystąpienie pod pomnikiem Powstania Warszawskiego, w którym padły tak niezwykle ważne dla Polaków słowa; które dla naszego narodu i - wierzę w to - dla Europy mają znaczenie historyczne, pokazując, co to znaczy Polska i kim są Polacy. Bardzo, Panie Prezydencie, za te słowa wtedy dziękuję.

Dziękuję też za tę politykę, która w tej chwili jest realizowana, która pokazuje, że jest Pan takim człowiekiem i takim politykiem, który nie tylko mówi, ale dla którego przede wszystkim najważniejsze są czyny. Gdy Pan Prezydent mówi: "Make America great again", to znaczy "make", not "say", not "talk about America", let's do that - i to jest właśnie kwestia najistotniejsza.

Stąd te nasze porozumienia, które podpisujemy, stąd dwie umowy pomiędzy naszymi krajami zawarte dzisiaj i dwa memorandum of understanding, które podpisaliśmy także przed chwilą. Jedno z nich osobiście - dotyczące bezpieczeństwa i współpracy wojskowej. Jak Pan Prezydent mówił, będzie więcej amerykańskich żołnierzy w Polsce, będzie to wzmocniona współpraca. Będzie to trwała obecność, która będzie się stopniowo, mam nadzieję, rozwijała pod względem liczby żołnierzy, ale także pod względem infrastrukturalnym. To jest bardzo ważne.

Dziękuję też za decyzję o utworzeniu dowództwa dywizyjnego w Polsce. To ma wielkie znaczenie nie tylko dla Polski, lecz także dla naszej części Europy, dla Europy Środkowej, dla państw bałtyckich - dla wszystkich tych, dla których tak naprawdę została ustanowiona wzmocniona obecność Stanów Zjednoczonych i innych państw NATO na wschodniej flance Sojuszu. Jestem za to ogromnie wdzięczny.

Dziękuję też, Panie Prezydencie, za pozostałe umowy. Dziękuję za umowę, która mówi o wspólnym przez nas zapobieganiu i ściganiu najgroźniejszych przestępstw. Ona nas rzeczywiście zbliża do ruchu bezwizowego pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi, co i dla Pana Prezydenta, i dla mnie - przede wszystkim dla Polaków - jest tak niezwykle ważne i ma tak ogromne znaczenie.

Dziękuję, Panie Prezydencie, także za wspaniałą współpracę energetyczną w zakresie dostaw LNG. Rozmawialiśmy o tym w 2017 roku właśnie w Warszawie, w czasie naszego spotkania z Panem Prezydentem, że gaz ze Stanów Zjednoczonych powinien być dostarczany do Polski - i jest dostarczany. Są podpisywane kolejne umowy. Gazowce ze Stanów Zjednoczonych przypływają dzisiaj do Świnoujścia. Gaz ze Stanów Zjednoczonych w Polsce i w naszej części Europy dzięki temu stał się faktem.

Dziękuję za to, że będzie tych dostaw, Panie Prezydencie, jeszcze więcej. Bardzo mnie to cieszy. Dla nas to oznacza dywersyfikację źródeł dostaw, dla nas to oznacza rozwijanie bezpieczeństwa gazowego, dla nas też to oznacza dobry interes, tak samo jak i - wierzę w to głęboko - dla Stanów Zjednoczonych.

Dziękuję także za umowę dotyczącą współpracy w zakresie energii atomowej, energii nuklearnej wykorzystywanej do celów cywilnych. Mam nadzieję, że uda nam się wspólnie ten program zrealizować z pożytkiem dla ochrony środowiska, z pożytkiem dla ochrony klimatu na świecie i także dla rozwoju bezpieczeństwa mojej ojczyzny.

Panie Prezydencie, jestem bardzo wdzięczny za tę wizytę. Cieszę się, że dzięki niej możemy pokazać tę bardzo dobrą współpracę pomiędzy Polską jako częścią Unii Europejskiej a Stanami Zjednoczonymi. Wierzę w to głęboko, że dzięki Pana niezwykłemu spojrzeniu na sprawy europejskie, i także zrozumieniu dla naszych, polskich, spraw i dla meandrów naszej historii ta współpraca będzie się rozwijała coraz lepiej. Przede wszystkim także z pożytkiem dla Stanów Zjednoczonych, których interesy Pan Prezydent reprezentuje, ale także rozumiejąc resztę świata. Dziękuję za to bardzo.

Pytania od dziennikarzy:

Powiedział Pan, że chciałby Pan gościć więcej żołnierzy. Jaka byłaby docelowa liczba amerykańskich żołnierzy, których chcielibyście gościć w Polsce?

Pani Redaktor, to oczywiście zawsze będzie decyzja Stanów Zjednoczonych, ilu żołnierzy zostanie skierowanych do którego kraju sojuszniczego. Oczywiście, rozumiem, że jest to uzależnione od potrzeb i od rzeczywistej sytuacji. My bardzo cieszymy się z tego, że wojska Stanów Zjednoczonych są obecne, dając świadectwo trwałości i siły sojuszu. Amerykańscy żołnierze są w Polsce życzliwie traktowani, są przyjmowani jak przyjaciele. Cieszymy się, że pełnią swoją służbę w naszym kraju. Chcielibyśmy, żeby te więzi pomiędzy Polską i Stanami Zjednoczonymi się zacieśniały i staramy się stworzyć w Polsce jak najlepsze dla amerykańskich żołnierzy warunki.

Panie Prezydencie, do tej pory mówiliśmy o rotacyjnej obecności żołnierzy amerykańskich w Polsce, w tej chwili mówimy o trwałej tudzież długotrwałej obecności, co to konkretnie oznacza i kiedy możemy spodziewać się tych dodatkowych sił amerykańskich żołnierzy w naszym kraju?

Ja to rozumiem w ten sposób, że pan prezydent Donald Trump i ja realizujemy po prostu bardzo spokojną, ale konsekwentną politykę w zakresie bezpieczeństwa. Ta obecność Stanów Zjednoczonych w Polsce, militarna obecność - obecność żołnierzy Stanów Zjednoczonych - która dzisiaj znaczy około 4,5 tysiąca żołnierzy jest obecnych trwale. To znaczy, to jest obecność rotacyjna, ale nie ma takiego momentu, żeby przynajmniej ta liczba żołnierzy Stanów Zjednoczonych nie była obecna na polskim terytorium.

Dzisiaj dokument, który podpisaliśmy o dalszej współpracy w zakresie obronności i obecności militarnej Stanów Zjednoczonych w Polsce ma pod tym względem charakter przełomowy, że jakby przenosi nas do innej epoki. Do tej pory, możemy powiedzieć, że Amerykanie próbowali, jak to wygląda w Polsce: w jaki sposób to funkcjonuje, jak się czują, jak wygląda logistyka, czy to jest rzeczywiście możliwe, żeby w Polsce przebywać i z powodzeniem realizować cele i zadania o charakterze obronnym, defensywnym.

Myślę, że dowódcy armii Stanów Zjednoczonych przekonali się, że jest to po prostu możliwe i dzisiaj w dokumencie mówimy o obecności trwałej, czyli o takiej, która jest faktem, i będzie. Natomiast, że to jest obecność rotacyjna: tak, bo dzisiaj najbardziej tak się opłaca właśnie szkolić żołnierzy poprzez obecność rotacyjną. Tym więcej żołnierzy w wyniku rotacji może być obecnych, poznać dany kraj, zetknąć się z jego kulturą, z warunkami panującymi w danym kraju pod każdym względem, więc jest to korzystne także dla szeroko pojętego rozwoju armii. W związku z tym ta obecność jest trwała, ale realizowana w taki, a nie inny sposób i mamy nadzieję, że będzie się rozwijała.

Ten tysiąc żołnierzy, o którym mówił dziś pan prezydent, i o którym mowa jest w podpisanym przez nas porozumieniu, oczywiście jest bardzo zróżnicowany. To nie jest jedna jednostka: to są komponenty wojsk specjalnych, to są komponenty logistyczne, to są także komponenty wspomnianego dowództwa dywizyjnego. A więc tych form, w jakich Stany Zjednoczone będą teraz stopniowo coraz bardziej obecne na naszym terytorium pod względem militarnym będzie coraz więcej i to będą różne gałęzie współpracy, a więc to nie jest jakiś jednostkowy odcinek, to jest właśnie współpraca o charakterze bardziej całościowym. To logistyka, to ochrona zdrowia żołnierzy, to wiele innych elementów, które tutaj mają miejsce. Proszę pamiętać o budowanej w tej chwili bazie antyrakietowej w Redzikowie. Więc tych elementów polsko-amerykańskiej współpracy militarnej jest bardzo dużo, coraz więcej - ja jestem z tego zadowolony.

Czy postrzega Pan Rosję jako sojusznika, czy jako przeciwnika?

Bardzo bym chciał, żeby Rosja była przyjacielem Polski, bo jest wielkim naszym sąsiadem, jest państwem dużo większym od Polski, o większym niż Polska potencjale pod każdym względem, może za wyjątkiem jednego: ja uważam, że w nas jest więcej męstwa, że jesteśmy odważniejsi i potrafimy walczyć do samego końca niezależnie od wszystkiego.

Pokazaliśmy to w czasie II wojny światowej, pod Monte Cassino, pokazaliśmy w Powstaniu Warszawskim, pokazaliśmy to w wielu miejscach na świecie, gdzie polscy żołnierze ginęli po to, żeby po II wojnie światowej Polska mogła być wolna. Niestety tak się nie stało, znaleźliśmy się pod rosyjską okupację. Ale nawet jeszcze wtedy, przez prawie 20 lat po II wojnie światowej była antykomunistyczna, antysowiecka partyzantka, która walczyła przeciwko Sowietom i ci ludzie zostali pomordowani.

Dzisiaj nazywamy ich Żołnierzami Niezłomnymi. Czcimy ich pamięć. Chociaż zakopywano ich pod ziemią, tak żeby nigdy nikt ich nie odnalazł i żeby nie można było upamiętnić miejsc ich pochówki.

My zawsze walczyliśmy i zawsze umieliśmy się bronić. Ale niestety historia była wobec nas brutalna. Wielkiej przyjaźni z Rosją nie mieliśmy nigdy. Rosja zawsze czyhała na nasze terytorium. Przez 123 lata była w Polsce zaborcą. Nie było Polski, bo jej część zabrała Rosja, Polacy byli zsyłani na Wschód, potem była napaść na tuż, tuż odrodzoną Polskę, która właściwie odrodziła się z popiołów I wojny światowej w 1918 roku.

Rosja sowiecka w 1919 roku już na Polskę napadła chcąc zagarnąć Polskę i zanieść komunizm na Zachód Europy. To myśmy w 1920 roku zatrzymali Sowietów pod Warszawą. Bohaterstwem polskiego żołnierza pokonaliśmy ich w wielkiej bitwie i potem popędziliśmy ich na Wschód.

I oni się za to na nas zemścili - w 1939 roku napadając nas, razem z hitlerowskimi Niemcami i mordując naszych oficerów w Katyniu. Więc, ta przyjaźń jest przyjaźnią bardzo trudną.

Dzisiaj mamy taką sytuację, że Rosja napadła Gruzję, w 2014 napadła Ukrainę. I to są fakty, które są całkiem niedawną historią.

Chcielibyśmy, aby Rosja była naszym przyjacielem, ale niestety Rosja znów pokazuje swoje bardzo nieprzyjemne dla nas, imperialne oblicze. A my nie chcemy być w rosyjskiej strefie wpływów. I cieszę się, że możemy dzisiaj śmiało mówić, także w związku z obecnością w Polsce militarną USA i NATO, że jesteśmy rzeczywiście przede wszystkim pod względem politycznym częścią Zachodu. Bo zawsze nią byliśmy pod względem kulturowym. Zawsze byliśmy częścią zachodu, bo z Zachodu przyjęliśmy chrześcijaństwo 966 roku, a więc ponad tysiąc lat temu i od tego czasu jesteśmy częścią Zachodu Europy, częścią wielkiej kultury chrześcijańskiej Zachodu Europy.

Ale musimy trwać przy tym Zachodzie także politycznie. I tego chcemy, i wierzę w to głęboko, że takie jest właśnie największe pragnienie Polaków: być częścią Zachodu, także pod względem politycznym. Dziękuję za to, że Stany Zjednoczone nas w tym wspierają.

Powiedział Pan w Gabinecie Owalnym, że demokracja w Polsce jest mocna. Nie wszyscy w Unii Europejskiej z tym się zgadzają. Jak można zmuszać sędziów Sądu Najwyższego do przejścia w stan spoczynku? Czy to zgodne z zasadami demokratycznymi?

Szanowni Państwo, to bardzo skomplikowana sprawa i trudna do odpowiedzi na to pytanie, ponieważ wielu ludzi na zachodzie Europy, myślę, że także i w Stanach Zjednoczonych, nie do końca ten problem rozumie, ponieważ nie wyrośli i nie wychowali się w takim kraju, jak ja. Urodziłem się w 1972 roku w Polsce, która znajdowała się w sowieckiej strefie wpływów, w której karierę można było zrobić w zasadzie tylko wtedy, kiedy ktoś się zapisał do komunistycznej partii i grzecznie słuchał władzy ludowej, która była jedyną wyrocznią. I tak się działo przez wiele lat.

Chociaż, jak Państwo wiecie, wyrósł protest społeczny, wyrosła "Solidarność". Ludzie byli trzymani w więzieniach, ludzie byli katowani, zabijani w czasie stanu wojennego i później także - czy to w sposób otwarty, czy w sposób skrytobójczy. I to jest rzeczywistość Polski do 1989 roku. Teraz wyobraźcie sobie Państwo, że nie tak dawno, bo kilka lat temu, ze zdumieniem odkryłem, że w polskim Sądzie Najwyższym znajduje się cała grupa sędziów, którzy orzekali jako sędziowie należący kiedyś, przed 1989 rokiem, do komunistycznej partii, którzy nawet orzekali w czasie stanu wojennego, skazując ludzi na więzienie na podstawie prawodawstwa komunistycznego stanu wojennego.

Kiedy zapytano mnie, czy trzeba zreformować Sąd Najwyższy, odpowiedziałem: tak. Jeżeli Polska ma być faktycznie demokratyczna, wolna i suwerenna; jeżeli ma być takim krajem, jakim chcemy, żeby była dla naszych dzieci, dla pokolenia, które urodziło się po 1989 roku, to, na litość boską, ci ludzie muszą odejść w stan spoczynku. I tak też zrobiliśmy. De facto wszystko, co czyniliśmy, zmierzało do wysłania tych państwa w stan spoczynku.

Ale jak widać, niestety, mimo upływu trzydziestu lat, ich wpływy, budowane po 1989 roku, kiedy to przefarbowali się jako elita nowego państwa, są nadal duże.

Tyle mogę na ten temat powiedzieć i chcę zapewnić o jednym: w Polsce jest absolutnie przestrzegana wolność słowa, w Polsce są absolutnie przestrzegane wszystkie standardy konstytucyjne, takie jak w Stanach Zjednoczonych: prawo zgromadzeń, prawo do wolności wypowiedzi, są wolne media w Polsce - jest wszystko to, co funkcjonuje w normalnej demokracji. Wolno głosić swoje poglądy, wolno demonstrować, wolno się zbierać.

U nas nie atakuje się ludzi w czasie demonstracji, tak jak w innych krajach na zachodzie Europy, nie wypuszcza się na nich policji z gazem łzawiącym, z pałkami, pozwala się ludziom wypowiedzieć, pozwala się ludziom wyrazić swoje niezadowolenie. W demokracji mają do tego prawo.

Proszę zapytać polskich dziennikarzy, kiedy ostatni raz na jakiejkolwiek demonstracji w Polsce doszło do jakichś scysji - nie doszło, ponieważ respektujemy w Polsce prawo do demonstrowania, do wyrażania swojego zadowolenia, ponieważ uważamy, że to jest jeden z fundamentów demokracji.

W Polsce odbywają się absolutnie wolne i uczciwe wybory. Wszystkie standardy są przestrzegane.

Bardzo proszę Państwa, żebyście Państwo odwiedzili Polskę i zobaczyli ją na własne oczy, a nie powielali pewnych kalek, które są czynione na Zachodzie.

Oczywiście, Polska ma dziś dosyć konserwatywny rząd, który ma pewne swoje standardy działania, z którymi nie wszyscy się zgadzają, zwłaszcza ludzie o poglądach lewicowych, ale to jest natura demokracji - że raz rządzi jedna strona sceny politycznej, a za jakiś czas ludzie dokonują innego wyboru i rządzi inna strona sceny politycznej, i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Takie też zmiany następują w Polsce.

Kiedy już ktoś wygrywa wybory, to ma prawo realizować program, z którym do tych wyborów szedł. Proszę wybaczyć, ale głoszenie i realizowanie swojego poglądu, który pan w kampanii przedstawiał swoim wyborcom, jest nie tylko prawem, ale - w moim przekonaniu - obowiązkiem polityka. I to właśnie w Polsce się dzieje.

Zapowiedź zniesienia wiz dla naszych obywateli pojawiała się wielokrotnie, i to nie następowało. Jak bardzo optymistycznie patrzy Pan teraz na te słowa, które wypowiada prezydent Donald Trump [o tym, że być może Polska przystąpi do programu bezwizowego w ciągu najbliższych 90 dni]?

Patrzę optymistycznie, dlatego, że myślę, że jest to pierwsza administracja amerykańska, która do tego problemu podeszła w sposób tak poważny i tak bardzo kompleksowy. Zarówno jest to troską pana prezydenta, kiedy rozmawiamy, jak i pani Mosbacher, ambasador Stanów Zjednoczonych w Warszawie, która rzeczywiście cały czas zajmuje się tym problemem.

Wierzę w to głęboko, że zgodnie z obowiązującymi w Stanach Zjednoczonych przepisami - bo to chcę z całą mocą podkreślić - dokonując wszystkich działań, które są potrzebne, tak jak dzisiejsze podpisanie umowy o wzajemnej pomocy w zwalczaniu najgroźniejszej przestępczości, że to zniesienie wiz dla Polaków i objęcie Polaków programem Wiza Waiver będzie w niedługim czasie możliwe. A w każdym razie, że będzie możliwe przed końcem pierwszej kadencji pana prezydenta Donalda Trumpa.

/ Prezydent.pl /
fotorelacja  963
fotorelacja  963
fotorelacja  942
fotorelacja  876


toportal production



herb

TOPORTAL jest dziennikiem zarejestrowanyn w Sądzie Okręgowym w Gliwicach.
kontakt z redakcją dostępny TUTAJ

Korzystając z serwisu użytkownik wyraża zgodę na instalację plików cookies.
Wszystkie materiały są chronione ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie powielanie materiałów oraz ich umieszczanie na innych nośnikach zabronione.
Copyright © 2010-2019 TOPORTAL



 

Szanowny Użytkowniku!


Aby móc korzystać z niniejszego portalu niezbędna jest Twoja zgodna na instalację w Twojej przeglądarce "plików cookies". Proces ma związek z elementarną funkcjonalnością portalu. W cookies przechowywane są informacje o wspomnianej wyżej zgodzie oraz ewentualna fraza wpisana w wyszukiwarce.

Dla celów statystycznych gromadzone są jedynie adresy odwiedzanych stron bez jakiegokolwiek powiązania z danym użytkownikiem. Dołożono wszelkich starań by wszelkie procesy miały charakter jawny, a użytkownik miał całkowitą kontrolę nad utrwalonymi danymi (COOKIEs) - w portalu nie są wykorzystywane sesje.

W każdej chwili możesz zmienić swoją decyzję poprzez usunięcie plików cookies w swojej przeglądarce. Jeśli nie zgadzasz się na instalację plików cookies, w myśl obowiązujących przepisów prosimy o opuszczenie niniejszego portalu.

POLITYKA PRYWATNOŚCI ORAZ COOKIES
Informacje ogólne

Niniejszy dziennik wydawany jest przez TOPORTAL PRODUCTION Tomasz Staszewski z siedzibą w Raciborzu przy ul. ks. Stanisława Staszica 9 lok.2, 47-400 Racibórz (NIP: 6391163642,email:redakcja@toportal.pl) zwanym dalej WYDAWCĄ.
Polityka prywatności oraz cookies

Niniejszy portal wykorzystuje technologię cookies. Proces ma związek z elementarną funkcjonalnością portalu. W ramach cookies przechowywane są informacje:
- status zgody dotyczący niniejszej polityki prywaatności oraz cookies
- zakodowana ewentualna fraza, wpisana przez użytkownika w wyszukiwarce portalu

Podmiotem zamieszczającym na urządzeniu końcowym Użytkownika (w przeglądarce internetowej) pliki cookies oraz uzyskującym do nich dostęp jest WYDAWCA.

W kontekście połączeń www, dla celów statystycznych, WYDAWCA gromadzi jedynie adresy odwiedzanych stron bez jakiegokolwiek powiązania z danym użytkownikiem. Oznacza to, iż WYDAWCA nie zapisuje w bazie danych jakichkolwiek informacji identyfikujących użytkownika. Ponadto w portalu nie są wykorzystywane sesje.

Niezależnie od powyższych faktów, pewne dane mogą być rejestrowane niezależnie przez firmę hostingową (nr. ip). W związku z powyższym WYDAWCA zawarł stosowną umowę POWIERZENIA PRZETWARZANIA DANYCH OSOBOWYCH z firmą hostingową H88 S.A. z siedzibą w Poznaniu, ul. Franklina Roosevelta 22, 60-829 Poznań, wpisaną do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, VIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS: 0000612359, NIP: 7822622168.

Administratorem danych osobowych jest WYDAWCA.

Zgodnie z RODO, każdemu użtykownikowi przysługuje prawo do:
- dostępu do swoich danych oraz otrzymania ich kopii
- korekty swoich danych
- usunięcia, ograniczenia lub wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania
- przenoszenia danych
- wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Kontakt z WYDAWCĄ został zawarty na wstępie niniejszego dokumentu.

WYDAWCA zastrzega sobie prawo do naniesienia zmian w niejszym dokumencie. Każdorazowa zmiana skutkować będzie koniecznością wyrażenia przez Użytkownika akceptacji zamieszczonej treści (wyskakujące okno).