2019-04-12

Timmermans: ostrzegano mnie, że doprowadzę do polexitu; sytuacja jest odwrotna.

Wiele osób ostrzegało mnie, żebym się nie wtrącał w sprawy praworządności w Polsce, bo to doprowadzi do polexitu, a dzisiaj poparcie dla UE jest tam wyższe niż 3,5-roku temu - oznajmił w czwartek w Komitecie Regionów w Brukseli wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans.

Na spotkaniu z unijnymi samorządowcami wiceszef KE mówił o problemach i wątpliwościach, związanych z poszanowaniem praw podstawowych i wartości Unii Europejskiej. Choć w swoim wystąpieniu odnosił się do różnych krajów UE, najwięcej czasu poświęcił Polsce.

Timmermans przypomniał, że w ciągu ostatnich kilku lat prowadził "bardzo szerokie debaty" z polskim rządem. "Wiele osób w instytucjach europejskich i poza nimi mówiło mi: nie rób tego, nie wtrącaj się, ponieważ to wszystko doprowadzi tylko do nienawiści Polaków do instytucji europejskich i doprowadzi do polexitu. Rzeczywistość jest następująca - dzisiaj poparcie dla Unii Europejskiej w Polsce jest wyższe niż 3,5 roku temu (...), zaufanie do instytucji unijnych jest wyższe niż do instytucji krajowych" - oświadczył.

Jak powiedział wiceszef KE, zdumiewa go fakt, że w niektórych państwach członkowskich siły polityczne, które twierdzą, iż "chcą wreszcie uporać się z dziedzictwem komunizmu, jednocześnie chciałyby najwyraźniej wrócić do sytuacji, gdzie na decyzję sędziów wpływa telefon z centrali partii".

"My się na to nie zgodzimy. Komisja Europejska skorzysta ze wszystkich instrumentów, jakimi dysponuje, żeby do tego nie doszło. (...) Z prawa wynika, że nie jest to sprawa wyłącznie krajowa. Poza tym również większość naszych obywateli uważa, że nie jest to sprawa wyłącznie krajowa" - przekonywał.

Zdaniem Timmermansa, bez praworządności prawa podstawowe "będą rzeczywistością tylko na papierze", gdyż ich ochronę muszą zagwarantować niezawisłe sądy.

"Prawa podstawowe, praworządność i demokracja są fundamentalne dla Unii Europejskiej, zawarte są w artykule 2., a nie np. 200. Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, a więc te wartości definiują, kim jesteśmy jako Europejczycy" - ocenił wiceszef KE.

Timmermans odniósł się także do propozycji uzależnienia wypłaty funduszy unijnych od przestrzegania unijnego prawa, czyli tzw. warunkowości. W jego ocenie tego typu rozwiązania powinny istnieć, ponieważ "jesteśmy odpowiedzialni w stosunku do każdego podatnika europejskiego, który te pieniądze wykłada", aby środki unijne były właściwie spożytkowane i nie wylądowały w "niewłaściwych kieszeniach".

Zapewnił, że nie oznacza to jednak przykręcania kurka z unijnymi funduszami dla beneficjentów. "To tylko oznacza, że te rządy będą musiały całkowicie sfinansować projekty, a europejska część współfinansowania już by nie istniała" - wyjaśnił.

Jakąkolwiek "polityczną warunkowość", która oznaczałaby, że władze samorządowe mogłyby ucierpieć w wyniku polityki rządu centralnego, odrzuca Komitet Regionów.

Jak powiedział w rozmowie z PAP marszałek województwa podkarpackiego i członek Komitetu Regionów Władysław Ortyl, kwestie związane z praworządnością należą do kompetencji państw członkowskich i choć nie odmawia KE prawa do zabierania głosu, w jego ocenie wszelka presja w tej sprawie jest nieupoważniona. Według Ortyla Europejski Komitet Regionów nie jest odpowiednim forum do poruszania kwestii, które nie dotyczą bezpośrednio samorządów, lecz państw członkowskich i są - według niego - w nadmierny sposób wykorzystywane dla uzyskania "efektu politycznego".

"Komisja Europejska (...) stara się różnymi metodami wymusić na Polsce pewne zachowania poprzez różnego rodzaju instrumenty. Chce nas +szachować+ zmniejszeniem alokacji. To jest oczywiście źle, że używa się instrumentów, które by wymuszały takie czy inne zachowania w naszym kraju, jeżeli chodzi o regulacje ustawowe" - ocenił marszałek.

Ortyl odniósł się również do wydanej w czwartek opinii rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE, który uznał, że przepisy polskiego prawa w sprawie obniżenia wieku przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego są sprzeczne z prawem Unii. Jak powiedział marszałek, "zawsze trzeba to poddawać refleksji czy ocenie".

"Teraz trzeba też czekać na reakcję z naszej strony, a nie uprzednio używać różnego rodzaju form nacisku, które wychodzą poza instrumentarium, którymi Trybunał powinien się kierować (...) przecież nikt jeszcze nie powiedział, że nie wdrożymy, nie sprostujemy, nie zmienimy (przepisów - PAP), takich stanowczych deklaracji nie było" - zaznaczył Ortyl.

Przeciwny punkt widzenia prezentuje inny członek Komitetu Regionów z ramienia polskiej delegacji - marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz. Zaznaczył on, że nie tylko Komisja Europejska, ale i "w zasadzie przedstawiciele wszystkich unijnych instytucji" dostrzegają "te negatywne procesy", które odbywają się m.in. w Polsce, "prowadzące do pełnego politycznego podporządkowania prokuratury, a co gorsza, wywierania politycznej presji na sędziów".

"To jest uderzenie w fundament Unii Europejskiej, a tymi fundamentami są zasady wolności, demokracji, państwa prawa" - podkreślił marszałek.

Geblewicz nie widzi dzisiaj zagrożenia dla funduszy unijnych dla Polski. "Debata, która odbyła się w Parlamencie Europejskim, wskazuje na możliwość pewnego czasowego zawieszania, ale uważam, że do tego nie dojdzie, i to nie z powodu, że Komisji będzie brakowało odwagi, tylko że Polacy doprowadzą do takiej zmiany politycznej, która spowoduje, że naruszeń więcej - i podejrzeń naruszenia - zasady praworządności, demokracji czy karty praw podstawowych po prostu nie będzie" - zaznaczył.

Najnowsza odsłona sporu na linii Warszawa-Bruksela, wynikającego z reformy polskiego sądownictwa, dotyczy przepisów odnoszących się do systemu dyscyplinarnego wobec sędziów. Z tego powodu na początku kwietnia Komisja Europejska wszczęła wobec Polski postępowanie o naruszenie prawa unijnego. Komentując decyzję KE, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powiedział, że Izba Dyscyplinarna SN powołana jest po to, by "walczyć z patologiami".

Z Brukseli Mateusz Kicka (PAP)


/ pap.pl /
fotorelacja  957
fotorelacja  958
fotorelacja  958
fotorelacja  743


toportal production



herb

TOPORTAL jest dziennikiem zarejestrowanyn w Sądzie Okręgowym w Gliwicach.
kontakt z redakcją dostępny TUTAJ

Korzystając z serwisu użytkownik wyraża zgodę na instalację plików cookies.
Wszystkie materiały są chronione ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie powielanie materiałów oraz ich umieszczanie na innych nośnikach zabronione.
Copyright © 2010-2019 TOPORTAL



 

Szanowny Użytkowniku!


Aby móc korzystać z niniejszego portalu niezbędna jest Twoja zgodna na instalację w Twojej przeglądarce "plików cookies". Proces ma związek z elementarną funkcjonalnością portalu. W cookies przechowywane są informacje o wspomnianej wyżej zgodzie oraz ewentualna fraza wpisana w wyszukiwarce.

Dla celów statystycznych gromadzone są jedynie adresy odwiedzanych stron bez jakiegokolwiek powiązania z danym użytkownikiem. Dołożono wszelkich starań by wszelkie procesy miały charakter jawny, a użytkownik miał całkowitą kontrolę nad utrwalonymi danymi (COOKIEs) - w portalu nie są wykorzystywane sesje.

W każdej chwili możesz zmienić swoją decyzję poprzez usunięcie plików cookies w swojej przeglądarce. Jeśli nie zgadzasz się na instalację plików cookies, w myśl obowiązujących przepisów prosimy o opuszczenie niniejszego portalu.

POLITYKA PRYWATNOŚCI ORAZ COOKIES
Informacje ogólne

Niniejszy dziennik wydawany jest przez TOPORTAL PRODUCTION Tomasz Staszewski z siedzibą w Raciborzu przy ul. ks. Stanisława Staszica 9 lok.2, 47-400 Racibórz (NIP: 6391163642,email:redakcja@toportal.pl) zwanym dalej WYDAWCĄ.
Polityka prywatności oraz cookies

Niniejszy portal wykorzystuje technologię cookies. Proces ma związek z elementarną funkcjonalnością portalu. W ramach cookies przechowywane są informacje:
- status zgody dotyczący niniejszej polityki prywaatności oraz cookies
- zakodowana ewentualna fraza, wpisana przez użytkownika w wyszukiwarce portalu

Podmiotem zamieszczającym na urządzeniu końcowym Użytkownika (w przeglądarce internetowej) pliki cookies oraz uzyskującym do nich dostęp jest WYDAWCA.

W kontekście połączeń www, dla celów statystycznych, WYDAWCA gromadzi jedynie adresy odwiedzanych stron bez jakiegokolwiek powiązania z danym użytkownikiem. Oznacza to, iż WYDAWCA nie zapisuje w bazie danych jakichkolwiek informacji identyfikujących użytkownika. Ponadto w portalu nie są wykorzystywane sesje.

Niezależnie od powyższych faktów, pewne dane mogą być rejestrowane niezależnie przez firmę hostingową (nr. ip). W związku z powyższym WYDAWCA zawarł stosowną umowę POWIERZENIA PRZETWARZANIA DANYCH OSOBOWYCH z firmą hostingową H88 S.A. z siedzibą w Poznaniu, ul. Franklina Roosevelta 22, 60-829 Poznań, wpisaną do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, VIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS: 0000612359, NIP: 7822622168.

Administratorem danych osobowych jest WYDAWCA.

Zgodnie z RODO, każdemu użtykownikowi przysługuje prawo do:
- dostępu do swoich danych oraz otrzymania ich kopii
- korekty swoich danych
- usunięcia, ograniczenia lub wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania
- przenoszenia danych
- wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Kontakt z WYDAWCĄ został zawarty na wstępie niniejszego dokumentu.

WYDAWCA zastrzega sobie prawo do naniesienia zmian w niejszym dokumencie. Każdorazowa zmiana skutkować będzie koniecznością wyrażenia przez Użytkownika akceptacji zamieszczonej treści (wyskakujące okno).