2020-01-31

Izabela Kloc: Czy Unia Europejska wyciągnie lekcje z Brexitu?

Coś złego dzieje się z Unią Europejską, skoro opuszcza ją kraj stawiany za wzór demokracji, swobód obywatelskich i wolności gospodarczej. Kto jest winien? Kto zdradził unijne ideały? Wielka Brytania czy może... sama Unia Europejska?

Unijna wspólnota doszła do punktu krytycznego. Po raz pierwszy w historii zamiast rozszerzać zacznie się kurczyć. Przełoży się to na straty gospodarcze i niedogodności dla obywateli, ale nie one stanowią esencję problemu. Największa, wręcz nie do odrobienia strata tkwi w samej symbolice Brexitu, który odarł Unię Europejską z mitu wszechmocy i patentu na nieomylność. Trwa szukanie winnych. Komentatorzy pytają, co złego stało się z Wielką Brytanią, że odwróciła się plecami do kontynentu? Przy okazji wyliczają konsekwencje, jakie czekają niesfornych wyspiarzy. Cła, granice, nowe umowy i miliardy euro strat. To wszystko prawda, choć warto pamiętać, że w swojej burzliwej, ponad tysiącletniej historii Anglia stawiała czoła trudniejszym wyzwaniom i zawsze wychodziła z nich zwycięsko. W ciemno można założyć, że podobnie będzie i tym razem. Trudno natomiast prognozować, jak ten rozwód skończy się dla Unii Europejskiej? Jej staż na międzynarodowej arenie jest krótki, a doświadczenie w takich sytuacjach jak Brexit, zerowe. Na europejskich salonach dominuje przekonanie, że przyczyna obecnego zamieszania tkwi w błędnej i pochopnej decyzji o referendum w 2016 roku. A może jest odwrotnie? Referendum zakończone decyzją o Brexicie nie było przyczyną, lecz skutkiem wewnętrznego kryzysu Unii Europejskiej. Takie postawienie sprawy otwiera furtkę do innych pytań. Co stało się z Unią Europejską, że Brytyjczycy zdecydowali się na tak drastyczny krok?

Londyn od lat sygnalizował, że unijna wspólnota pogrąża się w kryzysie demokracji. Trudno się z tym nie zgodzić. Komisja Europejska, choć nie ma ku temu żadnych traktatowych kompetencji, zaczyna pełnić rolę superrządu, przypisując sobie coraz więcej uprawnień kontrolnych. Kraje członkowskie wzywane są na "dywanik" do Brukseli, gdzie muszą tłumaczyć się z niepopełnionych grzechów. Ostatnio najbardziej dostało się Polsce za reformę wymiaru sprawiedliwości, choć w Traktacie Lizbońskim sądownictwo zagwarantowano, jako wewnętrzną kompetencję krajów członkowskich. Komisja Europejska zwraca uwagę na praworządność, choć różnie reaguje na jej respektowanie w Polsce, Francji czy Hiszpanii. Oznacza to, że przestrzeganie prawa jest terminem nieostrym, a dzięki temu w rękach Brukseli może stać się instrumentem politycznego nacisku na "niepokorne" kraje.

Jedność europejska rozumiana - jak chcieli ojcowie założyciele - jako "wspólnota narodów Europy", odchodzi w przeszłość. Powodem jest nie tylko deficyt demokracji. Unia Europejska odchodzi także od swojego drugiego fundamentu, jakim był dotychczas wolny rynek. Polska i pozostałe kraje dawnego bloku wschodniego doskonale wiedzą na czym polega gospodarka planowana, kontrolowana i reglamentowana przez państwo. Teraz doświadczą tego także obywatele krajów zachodniej Europy. Wszystkie planowane regulacje gospodarcze Komisji Europejskiej podporządkowano polityce klimatycznej. Doszło do tego, iż Bruksela jest gotowa poluzować nawet niektóre reguły z Maastricht, bardzo rygorystycznie kontrolujące finanse państw członkowskich. Kraje z dużym deficytem budżetowym, jak Francja czy Włochy, dostaną zgodę na poluzowanie fiskalnego kagańca pod warunkiem, że wydatki pójdą na ekologię.

Nigel Farage, brytyjski polityk uważany za ojca chrzestnego Brexitu, podczas pożegnalnego przemówienia w Parlamencie Europejskim tak mówił o Unii Europejskiej: "To projekt, który daje niektórym władzę bez odpowiedzialności. Władzę dostają ludzie, którzy nie mogą być rozliczani przez wyborców. I dlatego to jest struktura nie do zaakceptowania."

Ten polityk słynie z kontrowersyjnych poglądów, ale trudno się z nim nie zgodzić, zwłaszcza gdy dopasujemy jego słowa do polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Jeśli z "zielonego ładu" zdejmie się nachalną, ekologiczną propagandę, pozostaną pieniądze. Nikt jeszcze nie wyliczył kosztów transformacji energetycznej, ale najostrożniejsze szacunki mówią o 250 mld euro rocznie. Szykuje się biznes, jakiego świat nie widział od czasu odbudowy Europy po drugiej wojnie światowej. Przepływem tych pieniędzy nie będzie sterował wolny rynek, lecz unijne regulacje. Urzędnicy w Brukseli uniosą kciuk w górę i wskażą, które branże mogą przetrwać. Nie wszyscy mogą liczyć na akt łaski. W filozoficznej koncepcji "zielonego ładu" nie mieści się, m.in. energetyka oparta na tradycyjnych surowcach, a to oznacza ogromne problemy dla wielu krajów członkowskich z Polską na czele. Siłą rzeczy, tak realizowana polityka klimatyczna nie przyczyni się do wzmocnienia unijnych więzi.

Wielka Brytania już nie musi zmagać się z takimi problemami, ale my - Polacy - chcemy im stawić czoła, bo jak żaden inny naród wciąż jesteśmy entuzjastycznie nastawieni do Unii Europejskiej. Brexit uruchomił falę spekulacji na temat krajów, które też mogą zdecydować się na taki krok. Nie to jest najważniejsze. Powinniśmy się raczej martwić, dlaczego z Unii Europejskiej powoli, ale konsekwentnie wychodzi... Unia Europejska.

Dla samego Parlamentu Europejskiego Brexit jest też smutnym wydarzeniem towarzyskim. Deputowani z Wielkiej Brytanii stanowili jedną z najciekawszych, najbardziej komunikatywnych i otwartych frakcji narodowych. Byli wśród nich ludzi niezwykli, jak choćby odznaczona Orderem Imperium Brytyjskiego Baroness Nosheena Mobarik, należąca do Grupy Europejskich Reformatorów i Konserwatystów. Jestem przekonana, że te osobiste znajomości przetrwają polityczne zawirowania i zaowocują dalszą, może lepszą współpracą między Wielką Brytanią a Unią Europejską. Z angielskimi kolegami nie powiedzieliśmy sobie żegnaj, ale "See you soon" - do zobaczenia wkrótce.


Izabela Kloc,
poseł Parlamentu Europejskiego,
członek Komisji Przemysłu,
Badań Naukowych i Energii.

fotorelacja  963
fotorelacja  970
fotorelacja  915
fotorelacja  876


toportal production



herb

TOPORTAL jest dziennikiem zarejestrowanyn w Sądzie Okręgowym w Gliwicach.
kontakt z redakcją dostępny TUTAJ

Korzystając z serwisu użytkownik wyraża zgodę na instalację plików cookies.
Wszystkie materiały są chronione ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie powielanie materiałów oraz ich umieszczanie na innych nośnikach zabronione.
Copyright © 2010-2020 TOPORTAL



 

Szanowny Użytkowniku!


Aby móc korzystać z niniejszego portalu niezbędna jest Twoja zgodna na instalację w Twojej przeglądarce "plików cookies". Proces ma związek z elementarną funkcjonalnością portalu. W cookies przechowywane są informacje o wspomnianej wyżej zgodzie oraz ewentualna fraza wpisana w wyszukiwarce.

Dla celów statystycznych gromadzone są jedynie adresy odwiedzanych stron bez jakiegokolwiek powiązania z danym użytkownikiem. Dołożono wszelkich starań by wszelkie procesy miały charakter jawny, a użytkownik miał całkowitą kontrolę nad utrwalonymi danymi (COOKIEs) - w portalu nie są wykorzystywane sesje.

W każdej chwili możesz zmienić swoją decyzję poprzez usunięcie plików cookies w swojej przeglądarce. Jeśli nie zgadzasz się na instalację plików cookies, w myśl obowiązujących przepisów prosimy o opuszczenie niniejszego portalu.

POLITYKA PRYWATNOŚCI ORAZ COOKIES
Informacje ogólne

Niniejszy dziennik wydawany jest przez TOPORTAL PRODUCTION Tomasz Staszewski z siedzibą w Raciborzu przy ul. ks. Stanisława Staszica 9 lok.2, 47-400 Racibórz (NIP: 6391163642,email:redakcja@toportal.pl) zwanym dalej WYDAWCĄ.
Polityka prywatności oraz cookies

Niniejszy portal wykorzystuje technologię cookies. Proces ma związek z elementarną funkcjonalnością portalu. W ramach cookies przechowywane są informacje:
- status zgody dotyczący niniejszej polityki prywaatności oraz cookies
- zakodowana ewentualna fraza, wpisana przez użytkownika w wyszukiwarce portalu

Podmiotem zamieszczającym na urządzeniu końcowym Użytkownika (w przeglądarce internetowej) pliki cookies oraz uzyskującym do nich dostęp jest WYDAWCA.

W kontekście połączeń www, dla celów statystycznych, WYDAWCA gromadzi jedynie adresy odwiedzanych stron bez jakiegokolwiek powiązania z danym użytkownikiem. Oznacza to, iż WYDAWCA nie zapisuje w bazie danych jakichkolwiek informacji identyfikujących użytkownika. Ponadto w portalu nie są wykorzystywane sesje.

Niezależnie od powyższych faktów, pewne dane mogą być rejestrowane niezależnie przez firmę hostingową (nr. ip). W związku z powyższym WYDAWCA zawarł stosowną umowę POWIERZENIA PRZETWARZANIA DANYCH OSOBOWYCH z firmą hostingową H88 S.A. z siedzibą w Poznaniu, ul. Franklina Roosevelta 22, 60-829 Poznań, wpisaną do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, VIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS: 0000612359, NIP: 7822622168.

Administratorem danych osobowych jest WYDAWCA.

Zgodnie z RODO, każdemu użtykownikowi przysługuje prawo do:
- dostępu do swoich danych oraz otrzymania ich kopii
- korekty swoich danych
- usunięcia, ograniczenia lub wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania
- przenoszenia danych
- wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Kontakt z WYDAWCĄ został zawarty na wstępie niniejszego dokumentu.

WYDAWCA zastrzega sobie prawo do naniesienia zmian w niejszym dokumencie. Każdorazowa zmiana skutkować będzie koniecznością wyrażenia przez Użytkownika akceptacji zamieszczonej treści (wyskakujące okno).