2019-11-29

Izabela Kloc: Afryka nie potrzebuje litości, ale partnerstwa!

Miliony młodych, odważnych i przedsiębiorczych mieszkańców Afryki mogłoby tworzyć klasę średnią w swoich krajach. Zamiast tego, płacąc ciężkie pieniądze przemytnikom ludzi, pukają do drzwi Europy, które stoją dla nich otworem, ale za progiem nie ma raju.

Drugie w tym roku zgromadzenie parlamentarne Unia Europejska - Afryka odbyło się w Rwandzie. To kraj symboliczny. W 1994 roku prawie milion ludzi padło tutaj ofiarą wojny domowej. Świat stał z boku. Nie zapobiegł ani nie powstrzymał masakry. Zrobił też niewiele, aby podnieść państwo z powojennego chaosu. Rwanda uporała się jednak z demonami przeszłości. Dziś jest to kraj zachwycający nie tylko krajobrazami i zielenią skąpaną w słońcu. Rwanda dobrze poukładała sobie stosunki społeczne i relacje między władzą a obywatelami. Po trudnej historii nadszedł czas ciężkiej pracy i współdziałania. Jak mówią sami Rwandyjczycy - innej drogi nie ma.

Praktycznie wszystkie kraje Afryki mają za sobą trudną historię. Bagaż negatywnych doświadczeń powoduje, że ten kontynent nie chce już marnować kolejnych szans. Nie bez przyczyny Czarny Ląd uchodzi za region o olbrzymim, lecz wciąż uśpionym potencjale. Rzadkie surowce, żyzne ziemie, ogromne zasoby siły roboczej to tylko część atutów. Wszystkie światowe potęgi gospodarcze chcą mieć swój udział w budzeniu afrykańskiego lwa. W tym wyścigu uczestniczy też Unia Europejska. Najważniejszym instrumentem współpracy jest Europejski Fundusz Rozwoju. Jego budżet wynosi około 30 mld euro. Uczestnicy listopadowego zgromadzenia UE - Afryka dali zielone światło dla kolejnych przedsięwzięć i inwestycji, cementujących nie tylko relacje gospodarcze, lecz pozwalających także na wykorzystanie unijnych rozwiązań w zakresie poszanowania praw człowieka, poprawiających jakość mechanizmów demokratycznych, wzmacniających wolne media.

Unia Europejska z jednej strony coś daje, ale drugą ręką zabiera. Nie było tego tematu w oficjalnych agendach zgromadzenia, ale dominował on w kuluarowych i nieformalnych spotkaniach. Nasi afrykańscy partnerzy nie kryli obaw związanych z unijną polityką migracyjną. Bardzo dobitnie mówił też o tym Moussa Joseph Mara, były premier Mali, podczas tegorocznego Forum Ekonomicznym w Krynicy.

Szerokie, masowe i niekontrolowane przyjmowanie migrantów z państw afrykańskich nie jest żadną pomocą dla tego kontynentu. Wręcz odwrotnie. Na ryzykowną, kosztowną i męczącą wyprawę do Europy nie decydują się najsłabsi i bezbronni. Polityka migracyjna w obecnym kształcie drenuje Afrykę z ludzi młodych, przedsiębiorczych i odważnych. Mogliby w swoich krajach budować klasę średnią i stać się motorem pozytywnych zmian społecznych oraz gospodarczych. Zamiast tego pukają do drzwi Europy, które stoją dla nich otworem, ale za progiem nie ma raju. Większość imigrantów nie potrafi albo nie chce się zasymilować. Nie mając innych perspektyw zajmuje się nielegalną działalnością lub żyje na zasiłkach.

Unia Europejska, jeśli poważnie traktuje swoje zobowiązania wobec Afryki, powinna zachęcać migrantów do powrotu. Tymczasem dzieje się coś odwrotnego. Dominujące w unijnej przestrzeni publicznej środowiska liberalno-lewicowe domagają się wprowadzenia kategorii "uchodźcy klimatycznego". Już nie tylko bieda, wojna, przekonania, ale także pogoda stałaby się pretekstem do uzyskania prawa pobytu w Unii Europejskiej. Według niektórych prognoz, do 2050 roku prawie ćwierć miliarda ludzi może skorzysta z tego pretekstu, aby ruszyć na migracyjny szlak.

Wielu europejskich przywódców próbuje zneutralizować ideologiczne motywy polityki otwartych drzwi i wskazuje na ekonomiczne korzyści masowego ściągania mieszkańców Afryki. Ich zdaniem, wcześniej czy później asymilacja się powiedzie, a migranci odnajdą swoje miejsce na unijnym rynku pracy. Trudno o bardziej jaskrawy przykład neokolonializmu w czasach globalizacji. Przecież im większe korzyści z migracji odniesie europejska gospodarka, tym większe straty poniesie Afryka. Chyba nie o to nam chodzi? W czasach globalnych wyzwań, świat musi się rozwijać w sposób zrównoważony. Jeśli pójdziemy drogą polaryzacji, czyli wzmacniania mocnych i osłabiania słabych, mogą nas czekać powtórki z Rwandy.


Izabela Kloc
Poseł Parlamentu Europejskiego
Uczestnik Zgromadzenia Parlamentarnego UE-Afryka

fotorelacja  957
fotorelacja  894
fotorelacja  965
fotorelacja  942


toportal production



herb

TOPORTAL jest dziennikiem zarejestrowanyn w Sądzie Okręgowym w Gliwicach.
kontakt z redakcją dostępny TUTAJ

Korzystając z serwisu użytkownik wyraża zgodę na instalację plików cookies.
Wszystkie materiały są chronione ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie powielanie materiałów oraz ich umieszczanie na innych nośnikach zabronione.
Copyright © 2010-2019 TOPORTAL



 

Szanowny Użytkowniku!


Aby móc korzystać z niniejszego portalu niezbędna jest Twoja zgodna na instalację w Twojej przeglądarce "plików cookies". Proces ma związek z elementarną funkcjonalnością portalu. W cookies przechowywane są informacje o wspomnianej wyżej zgodzie oraz ewentualna fraza wpisana w wyszukiwarce.

Dla celów statystycznych gromadzone są jedynie adresy odwiedzanych stron bez jakiegokolwiek powiązania z danym użytkownikiem. Dołożono wszelkich starań by wszelkie procesy miały charakter jawny, a użytkownik miał całkowitą kontrolę nad utrwalonymi danymi (COOKIEs) - w portalu nie są wykorzystywane sesje.

W każdej chwili możesz zmienić swoją decyzję poprzez usunięcie plików cookies w swojej przeglądarce. Jeśli nie zgadzasz się na instalację plików cookies, w myśl obowiązujących przepisów prosimy o opuszczenie niniejszego portalu.

POLITYKA PRYWATNOŚCI ORAZ COOKIES
Informacje ogólne

Niniejszy dziennik wydawany jest przez TOPORTAL PRODUCTION Tomasz Staszewski z siedzibą w Raciborzu przy ul. ks. Stanisława Staszica 9 lok.2, 47-400 Racibórz (NIP: 6391163642,email:redakcja@toportal.pl) zwanym dalej WYDAWCĄ.
Polityka prywatności oraz cookies

Niniejszy portal wykorzystuje technologię cookies. Proces ma związek z elementarną funkcjonalnością portalu. W ramach cookies przechowywane są informacje:
- status zgody dotyczący niniejszej polityki prywaatności oraz cookies
- zakodowana ewentualna fraza, wpisana przez użytkownika w wyszukiwarce portalu

Podmiotem zamieszczającym na urządzeniu końcowym Użytkownika (w przeglądarce internetowej) pliki cookies oraz uzyskującym do nich dostęp jest WYDAWCA.

W kontekście połączeń www, dla celów statystycznych, WYDAWCA gromadzi jedynie adresy odwiedzanych stron bez jakiegokolwiek powiązania z danym użytkownikiem. Oznacza to, iż WYDAWCA nie zapisuje w bazie danych jakichkolwiek informacji identyfikujących użytkownika. Ponadto w portalu nie są wykorzystywane sesje.

Niezależnie od powyższych faktów, pewne dane mogą być rejestrowane niezależnie przez firmę hostingową (nr. ip). W związku z powyższym WYDAWCA zawarł stosowną umowę POWIERZENIA PRZETWARZANIA DANYCH OSOBOWYCH z firmą hostingową H88 S.A. z siedzibą w Poznaniu, ul. Franklina Roosevelta 22, 60-829 Poznań, wpisaną do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, VIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS: 0000612359, NIP: 7822622168.

Administratorem danych osobowych jest WYDAWCA.

Zgodnie z RODO, każdemu użtykownikowi przysługuje prawo do:
- dostępu do swoich danych oraz otrzymania ich kopii
- korekty swoich danych
- usunięcia, ograniczenia lub wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania
- przenoszenia danych
- wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Kontakt z WYDAWCĄ został zawarty na wstępie niniejszego dokumentu.

WYDAWCA zastrzega sobie prawo do naniesienia zmian w niejszym dokumencie. Każdorazowa zmiana skutkować będzie koniecznością wyrażenia przez Użytkownika akceptacji zamieszczonej treści (wyskakujące okno).